Zadzwoń: +48 22 120 23 52

Rzeczy wielkie
dzieją się tutaj od dawna

Browary Warszawskie – na ich terenie
wydarzyło się więcej dobrego, niż w historii niejednego miasta

Sfinks i etykiety Haberbuscha i Schielego

Sfinks. Skąd się wziął w znaku browarów Haberbuscha i Schielego, nie wiadomo. Czy oznaczał w tych czasach coś szczególnego? Czy był efektem mody? Prawdopodobnie sfinks towarzyszy warszawskiej marce od samego początku jej istnienia – w biegiem lat stał się trwałym symbolem jakości jej produktów, niezależnie od epoki. Figury sfinksów strzegły wejścia do budynku dyrekcji browarów, znajdziemy je na niemal wszystkich reklamowych afiszach, neonach, piwnych etykietach i butelkach – nawet tych powojennych. Dopiero w latach 70. pojawiły się obok tego wzory piwa Królewskie z kolumną Zygmunta.

Pierwowzory etykiet piwnych, na których występował słynny sfinks, były pilnie strzeżonymi skarbami, chronionymi patentem wzorami przemysłowymi należącymi do browaru. Urzędnicy dawnego Urzędu Patentowego przyjmowali projekty etykiet opracowane przez zatrudnianych przez browar artystów: jeden egzemplarz zostawał w archiwum urzędu, a drugi trafiał do skarbca browaru. Po wojnie ratowano je z ruin spalonego zakładu przy ul. Grzybowskiej, niektóre częściowo nadpalone.