Zadzwoń: +48 22 120 23 52

Rzeczy wielkie
dzieją się tutaj od dawna

Browary Warszawskie – na ich terenie
wydarzyło się więcej dobrego, niż w historii niejednego miasta

Pierwsze ogródki piwne Warszawy i reklama z celebrytką

Na początku działalności browar Haberbusch i Schiele miał kłopoty ze zbytem. Ówcześni warszawiacy nie byli przyzwyczajeni do ciemnego, mocnego, bawarskiego piwa. Przedsiębiorcy postawili więc na marketing. Reklamy zachwalające rozlewane przy ulicy Grzybowskiej piwa zaczęły się pojawiać w prasie. A tego złocistego trunku można już było spróbować nie tylko w domach czy dusznych piwiarniach, ale eż w ogródkach piwnych, do których warszawiacy szybko się przekonali.

W okolicy działał słynny lokal przy Siennej 2. „Popularny Bar Artystyczny Pod Wiechą poleca piwa na szklanki z browaru Tow. Akcyjnego Haberbusch&Schiele: pilzneńskie, lagrowe i kulmbach” – kusiły reklamy.

Wnukowie założycieli browarów nie tylko utrzymywali wysoką jakość wyrobów, ale byli także postępowi w ich promowaniu. W latach 30. XX w. postawili na bardzo oryginalną formę reklamy – udział celebrytów.

Jeanne Florentine Bourgeois, znana jako Mistinguett – ówczesna supergwiazda, aktorka i piosenkarka – była najlepiej opłacaną artystką na świecie, a o jej występy zabiegały dosłownie wszystkie teatry.

Nic więc dziwnego, że jej przyjazd do Warszawy w 1936 r. wzbudził prawdziwą sensację. Tym większą, że francuska gwiazda, jako nowa twarz browarów, publicznie zachwycała się produktami firmy Haberbusch i Schiele, a nawet pojawiła się na plakatach reklamujących piwo.